
Muzyka nie tylko daje nam ukojenie i dostarcza rozrywki.
Jest czymś więcej.Można poznać człowieka po muzyce, jakiej słucha.
Paulo Coelho
Chris Botti wyraża swoją miłość do melodii romantycznych z całego świata w nowo wydanym albumie "Impressions". Tak więc, wpisał się na naszą listę impresjonistów. Grając swoją unikalnie wyrazistą i szybującą w przestrzeni muzykę zachęcił do nowego projektu muzycznego takie słąwy jak Mark Knopfler, Herbie Hancock, David Foster, Vince Gill, Andrea Bocelli i Caroline Campbell.
Impessions to kolejny w gwiezdnej paradzie albumów - poczynając od 2004' When I Fall In Love i kontynuacji A Thousand Kisses Deep, Italia oraz CD/DVD Chris Botti In Boston - które ściśle uplasowały go w czołówce najlepiej sprzedających się jazzmanów świata. Dodając do tego wachlarz nominacji Grammy i trzy albumy Nr 1 na liście Jazz Albums w magazynie Billboard.
Gdy Botti zaczynał swoje plany odnośnie Impressionsbył zdetermonowany uczynić kilka "familarnych utworów", utworów które miałyby kontakt z jego fascynacją melodią i balladami, będącymi esencją w jego muzyce odkąd po raz pierwszy ujął trąbkę.Takie utwory jak What A Wonderful World, Summertime i Over The Rainbow na pewno spełniają takie pragnienie.
W pracach nad albumem uwzględnił również rozmowy z wieloma fanami w całym świecie, w trakcie jego trasy zajmującej mu często 300 dni w roku.
Botti zdaje się być typem muzyka, który już od początku wiedział kim zostanie. Urodzony w Portland-USA- był dopingowany przez matkę - pianistkę koncertową- do kontynuacji muzycznego zainteresowania.
Jego ojciec, Włoch,uczył angielskiego i włoskiego; zabrał rodzinę na kilka lat do Włoch, gdy Chris był w pierwszej klasie.
-"Mówiłem doskonale po włosku, nim powróciliśmy do stanów. Niestety, większość z tego zapomniałem".
Jednakże nigdy nie zapomina o włoskich korzeniach, co zamanifestował tworząc wespół z Davidem Fosterem tytułowy utwór na album Italia.
Inne, choć równie znaczące połączenie miało miejsce, gdy Botti miał 12 lat i usłyszał My Funny Valentine w wykonaniu Milesa Davisa. Wrażenie to nie tylko przekonało go do zaangażowania w trąbkę, ale również uruchomiło przywiązanie do melodii, przestrzeni i balansu, które były nieodłącznymi aspektami jego muzycznej wizji.
W trakcie nauki gry uczyli go na Indiana Uniwersity tacy muzycy jak David Baker, Bill Adam, Woody Shaw czy saksofonista George Coleman. W połowie lat 80' przeniósł się do New York.
Początki swej kariery spędzał na doskonaleniu rzemiosła muzycznego grając z Buddy Rich Big Band, Frank Sinatra, Natalie Cole i Jonie Mitchell.
Przez lata 90' i do początków nowego stulecia grał z Paulem Simonem i w szczególnym związku muzycznym ze Stingiem.
-"Te występy i te relacje były potężnymi doświadczeniami w nauce. Obserwacja takich artystów jak Paul, Sting i Joni Mitchell jak oni wchodzą w swoje utwory, jak wprowadzają słuchaczy w to, czego tamci od nich oczekują.
Wszystko to było wielkim kapitałem dla mnie. Nie byłbym tym wykonawcą jakim jestem, gdyby nie tamto tło".
Teraz muzyk, któremu przysługuje prawo bycia uznawanym za wielkiego, występujący w świecie,sprzedający więcej niż 3 mln. albumów, znalazł formę wyrazistej ekspresji, zaczynającej się w jazzie a przenoszącej się poza limity każdego pojedynczego gatunku.
Z Impressions i albumami poprzedzającymi Chris Botti doskonale ugruntował swoją pozycję jednej z ważnych, innowacyjnych osobistości we wspólczesnym świecie muzyki.
